2007-05-31 | 18:53
no coz.. po przeczytaniu Waszych opinii tylko utwierdzilem sie w
przekonaniu, ze dla rodakow wazniejsze w aucie jest to, ze ladnie badz
nie ladnie wyglada, a walory uzytkowe i awaryjnosc schodza na plan
dalszy. troche mnie to smuci, bo juz myslalem, ze czasy renaulta i
peugeota sie w polsce skonczyly (tak przynajmniej mowia wyniki
sprzedazy). no i o ile jeszcze moge zrozumiec, ze ktos woli np. kupic
taniego bravo czy cee'da ("juhu! mam auto klasy C"!) niz cos mniejszego
ale za to dajmy na to mniej awaryjnego, to na prawde nie czaje toku
myslenia kogos kto kupuje praktycznie za te same pieniadze meganke czy
307 zamiast corolki/aurisa, civica czy nawet takiej tiidy (chodz ten ostatni
nie jest dobrym przykladem, bo ostatnio w nissanie troche za duzo jest
renaultow). analogicznie w innych klasach jest to samo. ludzie kupuja clio,
207 czy accenta, choc w tej samej cenie maja yarisa, jazza, city czy
note'a. a po roku sie juz tylko czyta na forach przeklinanie co i i