2012-02-12 | 14:33
Jestem właścicielem Volvo V 50 1,6 tdci rocznik 2005.Kupiłem auto w 2008 i do dzisiaj przejechałem 40 tkm.Pierwszy przegląd, niejako sprawdzający wykonałem w ASO Volvo.Niestety nie było tanio i to skutecznie wyleczyło mnie z serwisowania tamże,chociaż nie ukrywam,że już dwukrotnie skorzystałem z akcji przeglądów za 50 zł oferowanych autom starszym niż 5 lat.Ponieważ posiadam zaawansowaną wiedzę na temat użytkowania,a także napraw aut oceniam te akcje jednoznacznie jako pułapki mające głównie na celu zwabienie klienta do świątyni Volvo,gdzie wtajemniczeni magowie podpierając się wydrukami komputerowymi zafundują nam propozycję wymiany wszystkiego,co się da za kwotę,od której szczęka opada.Zaznaczam,że w tym okresie nie skorzystałem z propozycji serwisu ograniczając się do wykonaniu tego,co niezbędne.Generalnie po prawie czterech latach użytkowania mogę stwierdzić,że auto jest bezawaryjne,niewiele pali i pewnie się prowadzi.Części takie jak np.filtr paliwa kupuję na Allegro w sklepie Forda za 135zł.Dokładnie ten sam w ASO kosztuje 360,00 plus koszt wymiany.Wprawdzie auto może już w niewielkim stopniu przypomina wcześniejsze edycje produkowane tylko w Szwecji,co też pewnie przekładało się na zasłużone miano aut z wyższej półki.Dzisiaj jest autem ze średniej półki za bezzasadnie wysoką cenę.