2011-06-16 | 09:18
Dziś mam przejechane 193 tys. km. Ostatnoi pisałem po 170 tys. Wszystko na gazie. Po 180 tys. km wymieniłem reduktor LPG na nowy, bo stary był m in. przyczyną wycieków z układu chłodzenia. Teraz wszystko jest ok. Wymieniłem też przednie amortyzatory, bo siadły oraz lewy łącznik stabilizatora. Jak na taki przebieg to myślę, że można uznać samochód za bezawaryjny. A amortyzatory miały prawo się wytłuc po naszych dziurawych drogach. Jestem pod wrażeniem układu wydechowego, bo nie przypuszczałem, że przejadę tyle km bez wymiany któregoś z tłumików. A tu nic takiego nie miało miejsca.

Newsletter: 