mojeauto.pl

Forum motoryzacyjne

Zaloguj się

Szukaj na forum

O forum

Forum kierowców - Twój samochód - Ford Mondeo

Twój samochód - Ford Mondeo

Ford nie ceni wiernych klientów!

~Coud

Zgłoś komentarz do moderacji 2009-10-22 | 21:05

Często się słyszy, że "wierność" ASO popłaca. Miałem okazję przekonać się, że u Forda (Polska) jest inaczej.

Od 8 lat jeżdżę Fordami kupowanymi w salonach i serwisuję je wyłącznie w ASO. W latach 2003-2006 używałem Mondeo 2,0 TDCI i do końca (ponad 230.000km) serwisowałem go w ASO.

Od 2006 też mam Mondeo (2,2TDCI).
W maju skończyła się przedłużona gwarancja (obowiązuje do 150.000km).
Kilka tygodni temu przy przebiegu 178.000 nastąpiło pęknięcie tłoka w cylindrze. Serwis zalecił wymianę silnika, oczywiście odpłatną.
Ponieważ sporo jeżdżę i ważna jest dla mnie niezawodność - nie wchodziły w grę półśrodki typu shortblock czy silnik regenerowany/używany.
Cała impreza - łącznie z wtryskami i robocizną - zamknęła się kwotą 25.000 zł.

Zwróciłem się do Ford Polska z "sugestią" partycypacji w kosztach naprawy, ponieważ jestem stałym klientem, a ponadto trudno zaakceptować fakt, że w nowoczesnym dieslu, eksploatowanym na trasach i serwisowanym wyłącznie w ASO, szlag trafia silnik po 180.000km (!).
Po miesiącu (szybcy są) otrzymałem odpowiedź, że się starają (bleble), ale nie mogą całkowicie wykluczyć "ewentualnych nieprawidłowości", a ponieważ moje uprawnienia gwarancyjne wygasły - nie widzą możliwości partycypacji.

Żeby było jasne - nie mówię stronie formalnej, tu wszystko jest jasne. Obok litery w życiu jest jednak i duch.
Sprawdziłem - przez ostatnie 6 lat, kiedy oboma Mondeo przejechałem ponad 400.000 km i z każdym bzdetem jeździłem do ASO (powiecie: frajer! - teraz już wiem, że słusznie) na zakup samochodów i ich serwis firma wydała 300.000 zł.

Co to jest warte dla Forda - widzicie wyżej i zapamiętajcie to, jeśli macie jakieś złudzenia.
Ja już wyciągnąłem wnioski i nie będę ich nękał swoją osobą- trzeba głosować nogami.
Szkoda, bo Mondeo to przyzwoity samochód (aczkolwiek mógłbym wymienić "nieco" felerów i przykładów niekompetencji serwisu),
nie chodziło też przecież o darmową wymianę silnika, tylko o jakiś gest.

Szerokiej drogi!

strona 1 (z 1) Odpowiedz odpowiedzi wyświetlaj:

~chychak

Zgłoś komentarz do moderacji 2009-10-23 | 14:23

niestety to co piszesz to prawdiłowość chyba w autoryzowanych salonach wszystkich marek na polskim rynku. Niby tacy fajni, uczynni, pomocni, mogący dla Ciebie zrobić wszystko, ale jak już opchną auto, to nagle ich nastawienie zmienia się niemal o 180 stopni. Miałem w życiu trzy różne nowe auta zakupione w salonach i niestety w mneijszym bądź większym stopniu potwierdzam tezę mojego poprzednika.
A swoją drogą liczenie że importer dołoży się do wymiany silnika było, bez urazy, trochę naiwne. Skoro przy zakupie za ponad 100 tys, zł łaskawie dokładają czasami dywaniki czy inne duperele

strona 1 (z 1) Odpowiedz odpowiedzi wyświetlaj:

Mojeauto.pl - motoryzacja w Internecie | Copyright © Motor-Presse Polska sp. z o. o. 1999-2018