mojeauto.pl

Forum motoryzacyjne

Zaloguj się

Szukaj na forum

O forum

Forum kierowców - Twój samochód - Kia

Twój samochód - Kia

ASO Kia

marko1

Motoryzacyjny ekspert

Miasto: Stargard Szczeciński

Auto: Toyota Aygo

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-03-17 | 12:31

Użytkownicy samochodów Kia co sądzicie o ASO Kii. Proszę przedstawić swoje opinie

strona 3 (z 14) Odpowiedz odpowiedzi wyświetlaj:

~Kia Tarnow

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-03-25 | 18:44

Serwis BDG Sp. Z o.o. W Tarnowie - serwis KIA i Citroen - NIE POLECAM!!! Kupiłam nowy KIA Venga, po dwóch tygodniach jazdy włączyła się kontrolka poduszki powietrznej. Sprawdzenie usterki przez podpięcie do komputera miało potrwać 2 godz. - trwało 2 dni. Sprowadzenie części miało potrwać maks. 14 dni, trwa już ponad 2 m-ce i nadal nic. Części nie ma i nie wiadomo kiedy będzie. Obsługa serwisu zupełnie niekompetentna, bezradna, nie kontaktuje się ze mną - sama muszę dopytywać co z samochodem. Czuje się lekceważona. Poza tym w serwisie nie miła atmosfera. Serwis jak za czasów głębokiej komuny. Klient nie zauważany. Pracownicy palą papierosy na hali przy klientach. Mimo wszystko, czytając różne fora nt. Problemów z samochodami KIA, stwierdzam, że przyczyną naszych problemów jest przede wszystkim całkowity brak części zamiennych do KIA - KIA NIE PROWADZI MAGAZYNU CZĘŚCI.

~astex

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-03-26 | 10:20

Serwis Kia od zawsze miała bardzo złą opinie. Jak się kupuje tanio to się drogo płaci .
Za to jest marchewka w postaci 7 letniej gwarancji . W życiu nie ma nic za darmo , nie zarobili na samochodzie to zedrze kasę później przy serwisie. To jest taka KMP

~rozczarowana

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-03-26 | 11:14

Przed zakupem samochodu należy dokładnie przeczytać instrukcję obsługi samochodu, bo użytkowanie może sie okazać zaskoczeniem. Jestem posiadaczką 2 letniej KII Sportage diesel i wczoraj na trasie zaświeciła się jakaś kontrolka.Pan w serwisie stwierdził,że to jest czujnik złego spalania cząsteczek stałych /?/,ponieważ jeżdżac takim samochodem należy wiedzieć,że trzeba raz na 2 tygodnie dobrze przygazować,żeby się coś tam gdzieś przeczyściło. Ponoć to jest wynik jakiegoś urządzenia wprowadzonego przez Unię w związku z ekologią i to trzeba było wiedzieć,bo w instrukcji jest napisane...Do tej pory sądziłam,że kupując samochód za takie pieniądze,to wsiadam i jadę,albo powinnam być poinformowana o takich nowościach przed kupnem,bo może nie zawracałabym sobie głowy takim pojazdem ze specjalną obsługą. Jeżdżę od 20 lat i raczej nie jestem typową babą-zawalidrogą,tylko jak można,to jadę ostro,a jak nie,to nie.A to okazuje się nie wystarczy.Po kilku podchwytliwych pytaniach na które jakbym nie odpowiedziała,to zaraz słyszałam,że to właśnie dlatego tak się dzieje i za oczyszczenie /przepalanie/ trzeba zapłacić mimo,że samochód jest jeszcze na gwarancji. Od samego początku najczęściej szarpie przy zmianie biegów i tego stacja nie potrafiła zlikwidować.Serwis KII jest najgorszy ze wszystkich jakie znam,a jeżdżę raczej nowymi samochodami więc mam skalę porównawczą z innymi stacjami,z których muszę korzystać. Tam muszę bardzo uważać,co mówię,bo może być wykorzystane przeciwko mnie. Tęsknię za moją 5 letnią RAV-4,którą niepotrzebnie zamieniłam na Koreańczyka.Na pewno nie kupię więcej KII i każdy,kto ma taki zamiar powinien dobrze to przemyśleć.

~Kia - Katowice

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-03-27 | 15:43

W marcu 2010 kupiłam samochód – KIA VENGA – nowość, istne cudo. 7 LAT GWARANCJI! Sprawował się nieźle. Po 1,5 tys. km jazdy zaczęło brakować mu mocy, świeciła się kontrolka silnika. Awaria zastała mnie w trasie. Pierwsza wizyta – serwis KIA MOTORS w Rzeszowie. Stwierdzono brak styku na drugim cylindrze. Usterkę podobno naprawiono. Po dwóch tygodniach znowu ta sama awaria. Zgłosiłam się do najbliższego serwisu KIA MOTORS W KATOWICACH. Pan serwisant stwierdził, że 4 świece zapłonowe oraz cewki 1,2,3 cylindra zostały bardzo mocno zalane wodą przez mycie silnika, wymagana wymiana, lecz nie podlega gwarancji – koszt wymiany 1150 zł, przy czym części brak. KTO NORMALNY MYJE SILNIK W NOWYM SAMOCHODZIE????!!!! Chyba, że pan z serwisu KIA MOTORS w Katowicach. Z powodu braku części, cewki i świece tylko wyczyszczono. Po 3 tygodniach powtórka z rozrywki – znów awaria w trasie. Z prędkością 20 km/h dojechałam do serwisu KIA MOTORS w Rzeszowie. Było niedzielne popołudnie, serwis zamknięty, więc zadzwoniłam na Kia Assistance. ,,Bardzo uprzejmy pan” przyjął zgłoszenie i stwierdził, że samochód zastępczy mi się nie należy, bo jestem pod serwisem Kia, nieważne, że 300 km od domu. ,,Co mnie to obchodzi, to Pani problem” – powiedział. Następnego dnia pan mechanik z serwisu KIA MOTORS w Rzeszowie stwierdził, że pod maskę samochodu weszły koty i nasikały do cewki zapłonowej. JAKIM CUDEM???!!! Wyczyścili, wysuszyli i ,,jest ok”. Kilka dni później po ulewie podnoszę maskę samochodu, a tam...CAŁY SILNIK MOKRY!!!, więc kolejne odwiedziny w ,,zaprzyjaźnionym” serwisie KIA MOTORS W KATOWICACH. Po długich pertraktacjach z panem kierownikiem otrzymałam samochód zastępczy, dokumenty pojazdu i kluczyki, bez jakiejkolwiek umowy o użyczeniu samochodu, regulaminu itp. Moja VENGA została w serwisie. Po 3 dniach zadzwoniono do mnie, że samochód jest naprawiony i do odbioru. Nie było mnie w domu, więc zapytałam pana, czy mogę odebrać samochód za 3 dni i wtedy zwrócić zastępczy. Powiedział, że tak. Problem pojawił się, gdy zgłosiłam się po samochód do serwisu KIA MOTORS w Katowicach. Zbulwersowany pracownik zaczął krzyczeć, że miałam przyjechać kiedy zadzwonił, a w ogóle mam się cieszyć, że nie nasłali na mnie policji i nie nałożyli kary 200 zł za każdy dzień zwłoki. DLACZEGO PRZY UŻYCZANIU SAMOCHODU ZASTĘPCZEGO NIKT MNIE O TYM NIE POINFORMOWAŁ????!!!! Na dodatek podczas oględzin samochodu zastępczego okazało się, że jest uszkodzony – odprysk lakieru na masce, wielkości główki szpilki, widoczny dopiero po dokładniejszym przyjrzeniu się. Spisano protokół pok którym musiałam się podpisać. Odmówiłam, bo do niczego się nie poczuwam. Stwierdzili, że ich to nie interesuje, jeżeli nie podpiszę to nie dostanę swojego samochodu ( wymieniono 1 cewkę – W RAMACH GWARANCJI. Wnioskuję, że wcześniej mówiąc o 4 świecach i 3 cewkach chciano naciągnąć mnie na dodatkowy koszt.). Ponadto powiedzieli, że samochodu zastępczego więcej u nich nie dostanę. Następnego dnia otrzymałam pocztą ,,pozdrowienia” od kierownika KIA MOTORS w Katowicach wraz z rachunkiem w wysokości 2 TYS. ZŁ za lakierowanie i czyszczenie samochodu oraz dwa dni zwłoki. Wtedy też przysłano mi protokół oddania pojazdu użyczającemu oraz regulamin użytkowania samochodu zastępczego. Regulaminu tego nigdy wcześniej nie widziałam. Doradźcie proszę co mam z tym zrobić??? Mam serdecznie dość niesolidnej firmy KIA MOTORS, w której wszyscy są mili, dopóki im się płaci. Cała serdeczność kończy się wraz z wpłaceniem gotówki za samochód, bo w razie awarii – radź sobie sam lub płacz i płać. Kia produkuje nowe samochody, ale ich obsługa serwisowa stoi w miejscu. Bo gdy pojawia się problem z nowym samochodem to rozkładają ręce i całą winę zwalają na klienta.

~swan_ganz

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-03-28 | 13:10

Znajomy ma Kię Carens; już dwa lata niedługo minie jak przestał otwierać okno od strony kierowcy bo nie wie czy będzie się chciało zamknąć.... :-)
Przeszła mu ochota na opuszczanie tej szyby jak kiedyś z Krakowa do Wawki wracał podczas deszczu i mu cztery litry zmokła bo nie dało rady jej podnieść.... A potem sama z siebie podnosić się zaczęła i tak do czasu gdy znowu jej sie odechciało..
Ma siedem lat gwarancji więc myślał, że w serwisie tej firmy nie będzie problemu z wymiana tego zacinającego się mechanizmu ale tam dowiedział się, że mu tego problemu nie rozwiążą bo przecież "czasem działa więc popsute nie jest"....
Teraz szuka kupca na tego złom... Może ci którzy tak tu zachwalają tą Kię kupią od niego ten samochód? Carens z ful opcją wyposażenia i jeszcze pięć lat "gwarancji" zostało :-)

~Rafał Szpot

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-03-28 | 14:39

Wiele razy odwiedzałem serwis Transbud KIa w szczecinie z racji mojej gwarancji - Uwaga nie polecam nikomu tych pseudo ekspertów od aut Naprawdę uważaj na Transbud.

~edward

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-03-29 | 09:23

Jestem użytkownikiem ceed sw od 3-lat serwisuje w BDG Tarnów ,nie mogę złego słowa powiedzieć, przyłączam się do pozytywnej opinii o serwisie. Oddałem tam mojego ceeda na ogólną kontrolę oraz kilka rzeczy do zrobienia. Co prawda z początku miałem obawy, bo z zewnątrz zakład nie budzi wielkiego zaufania, ale park samochodów wokoło świadczy o dużym zainteresowaniu. Sprzedawcy są na fajnym poziomie,zawsze można się z nimi dogadać.

~mario

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-03-29 | 17:40

swan_ganz , ciekawe ile razy "syn znajomego" co ma "kię" pojawił się w autoryzowanym serwisie. jak znam życie to przeglądy robi u "lokalnego kowala" bo taniej a do serwisu nie zagląda. Poza tym ciekawe jak byś zareagował gdyby klient przyniósł Ci urządzenie i powiedział że ogólnie nie działa, chociaż teraz akurat działa i poproszę usunąć usterkę. He, he już widzę minę gościa który przyjmuje taką reklamację.

~Zwierzu4x4

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-03-30 | 19:45

Witam, chciałbym uprzejmie i lojalnie ostrzec wszystkich użytkowników "KIANEK" przed serwisem Kia w Bielsku-Białej. Oddałem tam ostatnio tam swoją żabkę z zepsutym ... Pan kierownik serwisu poinformował mnie że auto będzie do odbioru na drugi dzień. Nazajutrz zostałem poinformowany że naprawa tego błahego defektu potrwa minimum 4 dni, wycofałem więc auto z serwisu. Szacowany koszt naprawy miał wynieść około 700 złotych plus części około 300 Zawiozłem auto do "zwykłego" mechanika, koszt: 130 zł. Części (oryg. sam kupowałem) plus 150 robocizna ,czas naprawy 1,5r godziny!!!! czyli jednym zdaniem, banda oszustów i naciągaczy!!!!!!!

~swan_ganz

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-03-31 | 19:58

Mario,
Czy ty widziałeś kiedyś jakąś gwarancję czy też nie miąłeś takiej okazji bo jeździsz tylko autami z wytartymi fotelem? Jak się kupuje nowe auto to się nie ma żadnego wyboru tylko trzeba serwisować je w autoryzowanym serwisie więc znajomy nawet gdyby chciał skorzystać z profesjonalisty (czyli lokalnego kowala) to i tak nie może tego zrobić bo gwarancja powoduje, że jest zmuszony pojechać do amatorów z autoryzowanego zakładu.... Najbliżej ma do serwisu kii który jest na wylocie z Wawki w stronę Katowic i to w tamtym serwisie nie potrafią mu zreperować tego auta... I to tam tez spotkał faceta, który ma podobny problem do niego tyle, że tamtemu pada czasem wspomaganie kierownicy,,, Tak jak u znajomego z ta szybą; czasem działa czasem nie... I dostał taką samą odpowiedź; "nie możemy panu tego elementu wymienić bo czasem działa a więc nie jest zepsute a Koreańczycy płaca nam tylko i wyłącznie za wymianę zepsutej części... Jak im wyślemy to co panu zdemontujemy a w trakcie ich testów ten element będzie sprawny to nam nie zwrócą pieniędzy za nowy element, który włożymy do pana samochodu.."
Tak to mniej więcej wygląda w serwisie KIA; nie potrafią zreperować szwankujących elementów dopóki one nieodwracalnie się zepsują. Ale nie martwcie się dumni posiadacze niezawodnych Kii; macie siedem lat gwarancji więc jest jakaś szansa, że takie szwankujące mechanizmy zepsują się w tym czasie skutecznie... Wtedy wam je naprawią po przez wymianę :-)

strona 3 (z 14) Odpowiedz odpowiedzi wyświetlaj:

Mojeauto.pl - motoryzacja w Internecie | Copyright © Motor-Presse Polska sp. z o. o. 1999-2017