2010-12-11 | 20:30
Witam wszystkich posiadaczy Opelków:-)
Mam gigantyczny problem z elektroniką, przekaźnikami, albo jeden pieron wie, z czym jeszcze. Co dokładnie się dzieje???
Mam Opla Astrę Classic, rocznik 1999 z gliwickiej fabryki. Od nowości samochodzik był własnością moich rodziców. Silnik benzynka o pojemności 1,4 l. Ostatnio założyłem w nim gaz. Pojawił się problem z obrotami na biegu jałowym. Silnik często pracuje tak jakby miał zaraz się zdusić, a po chwili obroty wzrastają. Są takie wahania. Po jakimś czasie to normuje się, ale często ten problem pojawia się na nowo, zwłaszcza jak przerzucam zasilanie na gaz. Mechanicy polecili wymianę silnika krokowego. Zrobiłem. Potem wymieniłem jeszcze sondę lambda i świece. Problem jakby sie zmniejszył. Pojawił się jednak nowy: jak samochód się rozgrzeje i jak mu cisnę pedał gazu, np przy wyprzedzaniu, zaświeca sie ta wredna kontrolka układu elektronicznego silnika (symbol silnika koloru żółtego z błyskawicą w środku). Po tej akcji, jeśli mnie złapie czerwone światło, gaśnie silnik!!!! To jest juz dramat!!!! Coś jakby sie przegrzewało, jakieś ukłądy elektroniczne, albo inne elektryczne cholerstwa:-/. Może ktoś z was miał podobne jaja!!! Napiszcie co waszym zdaniem może być przyczyną tego cyrku.
Dodam, że diagnostykę komputerową silnika robiłem i wyszedł jedynie bląd sondy lambda, który skasowano.
Pozdrawiam i proszę Was o pomoc, bo mechanicy niedługo zrobią z mojego 11-to letniego samochodu nowy, składany z części:-)

Newsletter: 