mojeauto.pl

Forum motoryzacyjne

Zaloguj się

Szukaj na forum

O forum

Forum kierowców - Finanse, prawo, ubezpieczenia, motobiznes, flota

Finanse, prawo, ubezpieczenia, motobiznes, flota

Odszkodowanie za wypadek

~Tom78

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-09-06 | 10:56

Mam pytanie odnośnie odszkodowania. Dwa tygodnie temu miałem wypadek motocyklowy nie z mojej winy, sprawca ubezpieczony. Mam złamanie skośne kości przedramienia prawe i kości śródstopia (druty), uszkodzony nerw w prawej ręce - to wszystko trzeba leczyć operacyjnie. W tej chwili przechodzę rehabilitację i nie wiem, jak długo to wszystko potrwa. Ubezpieczyciel zaproponował mi moim zdaniem za niskie odszkodowanie, nie wystarczy mi prawdopodobnie nawet na leczenie (ok. 6000 tys. zł). Problem jest taki, że nie orientuję się w tych wszystkich formalnościach i dlatego niczego jeszcze z nimi nie podpisałem. Czy można się jakoś domagać wyższego odszkodowania? Albo skorzystać z usług jakiej firmy co się zajmuje wywalczaniem takich odszkodowań, tylko ponoć biorą duży procent? Z góry dziękuję za rady.

strona 1 (z 2) Odpowiedz odpowiedzi wyświetlaj:

~miczu

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-09-06 | 12:32

Na pewno sie możesz domagać wyższego odszkodowania jak Ci ubezpieczyciel chciał wypłacić tylko 6 tyś. POszukaj na forach prawnych informacji na ten temat, jak napisać odwołanie.

~mr J.

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-09-06 | 12:51

pośrednicy sporo biorą, no ale jak się nie znasz na tych zawiłościach prawnych to może się to okazać jedynym sensownym wyjściem, niestety walka z ubezpieczycielami do łatwych nie należy

~oc

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-09-06 | 12:57

ubezpieczyciel proponuje coś, na co nie musisz się zgadzać. Zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji nie podlega dyskusji - muszą wypłacić tyle, ile cię to będzie kosztowało. Poza tym zwrot tzw. utraconych korzyści - jeśli ni emożesz pracować, zarobkować - wyliczasz ile straciłeś, sprawca płaci (z OC, rzecz jasna). Kwestia trwałego ubytku na zdrowiu: to musi już wycenić ktoś, kto stwierdzi ile twego uszczerbku jest. No i wreszcie odszkodowanie za cierpienie (straty moralne). Tutaj już wszystko zależy od argumentacji - możesz wycenić w zasadzie na tyle, ile chcesz. Ale musisz się liczyć że wylądujesz w sądzie, który to tak naprawdę określi. Warto iść do prawnika po poradę w tej sprawie. Przygotuj się na to, ze ubezpieczyciel będzie cię spławiał i pójdziecie do sądu.

~Arek

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-09-06 | 14:07

Powiem tak: ja miałem podobną sytuację, obie nogi rozwalone, potem śruby i te sprawy, a ubezpieczyciel chciał mnie spławić odszkodowaniem 8 tys. Miałem brać bo nie wiedziałem, że w ogóle można się odwoływać, dopiero kolega mi powiedział, że są firmy co się tym zajmują. Trafiłem akurat na EUCO, prowizję wzięli dość wysoką, ale zamiast 8 tys. dostałem 27 tys. więc o czym tu mówić. Możesz próbować sam pisać jakieś odwołania, jeżeli nie poradzisz to pogadaj z prawnikiem, może on coś wymyśli. Każe rozwiązanie będzie dobre, jeśli dostaniesz należne Ci pieniądze.

~janko

Zgłoś komentarz do moderacji 2011-09-06 | 16:22

Dokładnie tak - walcz o swoje, bo TU będzie tak kombinowało, żeby zaniżyć odszkodowanie.

dao_dao

Nowicjusz

Miasto: Milicz

Auto: FSO Polonez

Zgłoś komentarz do moderacji 2012-12-16 | 21:52

Współczuje doznanym obrażeniom. Mam nadzieje, że już jest dawno po rehabilitacji i jesteś sprawny. Odnośnie proponowanego odszkodowania to zostało ono maksymalnie zaniżone. Za same cielesne szkody można śmiało otrzymać 20tyś. zł (to jest takie minimum, że niżej się nie da). Do tego należy jeszcze doliczyć zadośćuczynienia. Jeśli pracujesz to jeszcze powstałą różnicę w dochodzie a także koszty rehabilitacji oraz koszty zakupów leków. Może niezła suma się uzbierać. Powiem, ze warto korzystać z firm zajmujących się tymi sprawami. Nawet po odjęciu ich wynagrodzenia dostaniesz od dwóch do trzech razy tyle ile by Tobie zaproponował ubezpieczyciel (mówię oczywiście o firmach, co mają swoją kancelarię prawną). Skąd ta wiedza, sam pracuje w takiej firmie i wiem z czym to się je.
Jeśli otrzymałeś zadowalające odszkodowanie, to dobrze. Jeśli uzyskałeś niezadowalające to masz 3 lata od nastąpienia zdarzenia by starać się o odszkodowanie.

~hobbit

Zgłoś komentarz do moderacji 2012-12-17 | 11:29

ja kiedyś próbowałem sam walczyć, jakieś tam podstawy prawne mam :), pisałem odwołania, rózne inne dokumety, tak czy siak skończyło się sądem, tu juz jednak wymiękłem i poprosiłem o pomoc jedną kancelarię prawną; trochę zapłaciłem, ale suma sumarum wyszedłem na duży plus w stosunku do tego, co mi na początku proponowali, tak więc chyba jednak warto odżałować te parę groszy dla prawników

~Edward

Zgłoś komentarz do moderacji 2015-04-13 | 15:22

Szczerze współczuję wypadku i pewnie długiego leczenia.
Zgadzam się z poprzednikiem. Ja swoją sprawę oddałem w ręce Kancelarii Odszkodowawczej CITO i nie pożałowałem. Dostałem samochód zastępczy i bardzo profesjonalną obsługę mojej sprawy. Uzyskałem znaczniej więcej niż na początku zaproponowano. Tak więc, jeszcze raz powtórzę, takie sprawy najlepiej przekazać w ręce profesjonalistów.

Polskie_Centrum_Odszkodowan

Nowicjusz

Miasto: Warszawa

Auto: Nissan Almera

Zgłoś komentarz do moderacji 2015-06-09 | 14:30

Typowa sprawa o odszkodowanie z Oc sprawcy wypadku.
Zarówno na etapie przedsądowych jak i później w sądzie z pewnością można wywalczyć wyższe odszkodowanie niż początkowo proponuje ubezpieczyciel. Zaniżanie odszkodowania ma miejsce w 90% przypadków, więc zawsze warto rozważyć pomoc prawnika. Zwłaszcza, że często analiza jest bezpłatna. Tak np. postępuje Polskie Centrum Odszkodowań. Nie masz zaliczek, opłat wstępnych - niczym nie ryzykujesz.

strona 1 (z 2) Odpowiedz odpowiedzi wyświetlaj:

Mojeauto.pl - motoryzacja w Internecie | Copyright © Motor-Presse Polska sp. z o. o. 1999-2018