2011-09-06 | 10:56
Mam pytanie odnośnie odszkodowania. Dwa tygodnie temu miałem wypadek motocyklowy nie z mojej winy, sprawca ubezpieczony. Mam złamanie skośne kości przedramienia prawe i kości śródstopia (druty), uszkodzony nerw w prawej ręce - to wszystko trzeba leczyć operacyjnie. W tej chwili przechodzę rehabilitację i nie wiem, jak długo to wszystko potrwa. Ubezpieczyciel zaproponował mi moim zdaniem za niskie odszkodowanie, nie wystarczy mi prawdopodobnie nawet na leczenie (ok. 6000 tys. zł). Problem jest taki, że nie orientuję się w tych wszystkich formalnościach i dlatego niczego jeszcze z nimi nie podpisałem. Czy można się jakoś domagać wyższego odszkodowania? Albo skorzystać z usług jakiej firmy co się zajmuje wywalczaniem takich odszkodowań, tylko ponoć biorą duży procent? Z góry dziękuję za rady.

Newsletter: 