2008-07-04 | 10:37
za miastem zawsze! na swiatlach, bardzo to pomaga. W duzych miastach stojac w korkach lub jadac 30kmh nie to zupelnie sensu, wrecz rozprasza (do takich wnioskow doszlo rowniez ADAC).
Newsletter: zapisz się!
nie jesteś zalogowany
zaloguj się
zarejestruj się
Komentujesz artykuł z Motogazety mojeauto.pl: czytaj komentowany artykuł.
2008-07-04 | 11:53
popieram, obowiazkowo zawsze poza miastem, w miastach przy dobrej widoczności nie trzeba
2008-07-04 | 12:40
Stosowanie świateł utrudnia ocenę odległości i sytuacji na drodze. Nadmiar świateł ponadto męczy kierowcę. Jak ktoś w dobrym oświetleniu nie widzi samochodu, powinien iść do okulisty. Generalnie przepis bez sensu, presja lobby paliwowego.
2008-07-04 | 13:26
Owszem, za miastem powinno być to obowiązkowe.
- sdf - jak dla mnie, przy wyprzedzaniu bardzo często pomaga to w ustaleniu, czy auto na przeciwnym pasie jedzie w naszym kierunku, czy może również wyprzedza.
Sugerowanie, że pali dużo więcej niż bez świateł jest trochę bez sensu. Moc dodatkowo zużyta z powodu oświetlenia ma często bardzo niewielki wpływ na całkowitą moc auta w danym momencie.
Może dodatkowo nie używać klimatyzacji, w końcu wtedy też więcej pali...? Ropa naftowa tak szybko się nie skończy ;)
2008-07-04 | 21:49
Ludzie to przecież nic nie daje, statystyki mówią że najwięcej tragicznych wypadków zdarza się na prostej drodze przy doskonałej widoczności. Zresztą mógłby być obowiązek jazdy całą dobę 360dni w roku z włączonymi światłami, gdyby samochody były wyposażone fabrycznie w światła do jazdy dziennej, które nie oświetlaja tyłu auta czy nie podświetlają deski rozdzielczej, a oszczędzaja energię i nie oślepiają w słoneczny dzień innych. Wtedy to by jeszcze miało sens.
2008-07-04 | 22:07
Jestem przeciwnikiem tego przepisu już od samego początku. Nie uważam, by włączone światła podczas słonecznego dnia zwiększały bezpieczeństwo. Jestem wręcz zdania, że światła w słoneczny dzień przeszkadzają w prowadzeniu samochodu. Następuje szybsze zmęczenie kierowcy i trudności w określeniu rzeczywistej odległości od samochodu jadącego z przeciwka, sytuacja wygląda jeszcze gorzej gdy jadące z przeciwka auto jedzie na światłach drogowych! Jak ktoś w warunkach idealnej widoczności ma problemy z dostrzeżeniem innego użytkownika drogi nie powinien mieć prawa jazdy.
2008-07-05 | 00:34
Od razu widac ze jezdzicie często po polsce-kraju myślących kierowców, ŚWIATŁA MAJA BYC I KONIEC, "następuje szybsze zmeczenie kierowcow" :D lol, i na dodatek samochód wiecej pali co ? a o ile? konkretnie ? Jesli ludzie nie wlaczaja świateł o zmroku to juz to widze jak beda włączać za miastem. Zanim taki palant się opamięta ze go NIE WIDAC to juz zdąrzy spocic innych kierowców, dlatego mają być cały czas i po sprawie. ECH zaściankowcy, dlaczego mnie nie dziwi że to mohery wymyśliły.
I bardzo prosze nie porównywać POLAKÓW do Austriaków, Holendrów czy innych nacji które mają drogi i potrafią spokojnie po nich jezdzic, bo to są dwie zupełnie skrajne cywilizacje, my i oni.
2008-07-05 | 00:37
'sdf' po podstawówce a może już jesteś w gimnazjum ? jeśli tak to przepraszam, no ale jak już kupisz prawko i skołujesz sobie beemke to zauwazysz ze stosowanie świateł ...... nie, nie moge tego skomentować :D, komentować dziecko to jakby pedofilować ... chyba ... nie nie daje rady.
2008-07-05 | 10:13
Koniec przepisów dla "starych bab" które myślą że jak włączą światła to bezpieczniej prowadzą samochód. Światła nie zastąpią rozwagi i umiejętności! Szkoda benzyny i środowiska.