mojeauto.pl

Forum motoryzacyjne

Szukaj na forum

O forum

Forum kierowców - Twój samochód - Kia Venga

Twój samochód - Kia Venga

Wadliwa VENGA i bezradna KIA MOTORS

~klientka Kia w Katowicach

Zgłoś komentarz do moderacji 2010-08-18 | 12:10

W marcu kupiłam samochód – KIA VENGA – nowość, istne cudo. 7 LAT GWARANCJI! Sprawował się nieźle. Po 1,5 tys. km jazdy zaczęło brakować mu mocy, świeciła się kontrolka silnika. Awaria zastała mnie w trasie.
Pierwsza wizyta – serwis KIA MOTORS w Rzeszowie. Stwierdzono brak styku na drugim cylindrze. Usterkę podobno naprawiono.
Po dwóch tygodniach znowu ta sama awaria. Zgłosiłam się do najbliższego serwisu KIA MOTORS W KATOWICACH. Pan serwisant stwierdził, że 4 świece zapłonowe oraz cewki 1,2,3 cylindra zostały bardzo mocno zalane wodą przez mycie silnika, wymagana wymiana, lecz nie podlega gwarancji – koszt wymiany 1150 zł, przy czym części brak.
KTO NORMALNY MYJE SILNIK W NOWYM SAMOCHODZIE????!!!!
Chyba, że pan z serwisu KIA MOTORS w Katowicach.
Z podowdu braku części, cewki i świece tylko wyczyszczono.
Po 3 tygodniach powtórka z rozrywki – znów awaria w trasie. Z prędkością 20 km/h dojechałam do serwisu KIA MOTORS w Rzeszowie. Było niedzielne popołudnie, serwis zamknięty, więc zadzwoniłam na Kia Assistance.
,,Bardzo uprzejmy pan” przyjął zgłoszenie i stwierdził, że samochód zastępczy mi się nie należy, bo jestem pod serwisem Kia, nieważne, że 300 km od domu.
,,Co mnie to obchodzi, to Pani problem” – powiedział.
Następnego dnia pan mechanik z serwisu KIA MOTORS w Rzeszowie stwierdził, że pod maskę samochodu weszły koty i nasikały do cewki zapłonowej. JAKIM CUDEM???!!!
Wyczyścili, wysuszyli i ,,jest ok”.
Kilka dni później po ulewie podnoszę maskę samochodu, a tam...CAŁY SILNIK MOKRY!!!, więc kolejne odwiedziny w ,,zaprzyjaźnionym” serwisie KIA MOTORS W KATOWICACH.
Po długich pertraktacjach z panem kierownikiem otrzymałam samochód zastępczy, dokumenty pojazdu i kluczyki, bez jakiejkolwiek umowy o użyczeniu samochodu, regulaminu itp. Moja VENGA została w serwisie.
Po 3 dniach zadzwoniono do mnie, że samochód jest naprawiony i do odbioru. Nie było mnie w domu, więc zapytałam pana, czy mogę odebrać samochód za 3 dni i wtedy zwrócić zastępczy. Powiedział, że tak.
Problem pojawił się, gdy zgłosiłam się po samochód do serwisu KIA MOTORS w Katowicach.
Zbulwersowany pracownik zaczął krzyczeć, że miałam przyjechać kiedy zadzwonił, a w ogóle mam się cieszyć, że nie nasłali na mnie policji i nie nałożyli kary 200 zł za każdy dzień zwłoki.
DLACZEGO PRZY UŻYCZANIU SAMOCHODU ZASTĘPCZEGO NIKT MNIE O TYM NIE POINFORMOWAŁ????!!!!
Na dodatek podczas oględzin samochodu zastępczego okazało się, że jest uszkodzony – odprysk lakieru na masce, wielkości główki szpilki, widoczny dopiero po dokładniejszym przyjrzeniu się.
Spisano protokół pok którym musiałam się podpisać. Odmówiłam, bo do niczego się nie poczuwam. Stwierdzili, że ich to nie interesuje, jeżeli nie podpiszę to nie dostanę swojego samochodu ( wymieniono 1 cewkę – W RAMACH GWARANCJI. Wnioskuję, że wcześniej mówiąc o 4 świecach i 3 cewkach chciano naciągnąć mnie na dodatkowy koszt.).
Ponadto powiedzieli, że samochodu zastępczego więcej u nich nie dostanę.
Następnego dnia otrzymałam pocztą ,,pozdrowienia” od kierownika KIA MOTORS w Katowicach wraz z rachunkiem w wysokości 2 TYS. ZŁ za lakierowanie i czyszczenie samochodu oraz dwa dni zwłoki. Wtedy też przysłano mi protokół oddania pojazdu użyczającemu oraz regulamin użytkowania samochodu zastępczego. Regulaminu tego nigdy wcześniej nie widziałam.
Doradźcie proszę co mam z tym zrobić???
Mam serdecznie dość niesolidnej firmy KIA MOTORS, w której wszyscy są mili, dopóki im się płaci. Cała serdeczność kończy się wraz z wpłaceniem gotówki za samochód, bo w razie awarii – radź sobie sam lub płacz i płać.
Kia produkuje nowe samochody, ale ich obsługa serwisowa stoi w miejscu. Bo gdy pojawia się problem z nowym samochodem to rozkładają ręce i całą winę zwalają na klienta.

strona 1 (z 2) Odpowiedz odpowiedzi wyświetlaj:

marko1

Motoryzacyjny ekspert

marko1

Miasto: Stargard Szczeciński

Auto: Opel Crossland X

Zgłoś komentarz do moderacji 2010-08-21 | 19:56

klientko Kia w Katowicach ja wiem że serwisy Kia, Opla, Fiata i inne posiadają mechaników z przypadku tak samo i zagranicą po prostu brak jest profesjonalistów. Nie rozumie jednego a chodzi o wodę w silniku czy Vendze niema klapy silnika i podczas deszczu zalewa silnik.
Przecież ten samochód jest na gwarancji a ze go zalewa to musi być jakaś przyczyna. Jeszcze mnie zastanawia "Stwierdzono brak styku na drugim cylindrze. Usterkę podobno naprawiono".

marko1

Motoryzacyjny ekspert

marko1

Miasto: Stargard Szczeciński

Auto: Opel Crossland X

Zgłoś komentarz do moderacji 2010-08-21 | 20:24

c.d - "Po dwóch tygodniach znowu ta sama awaria. Pan serwisant stwierdził, że 4 świece zapłonowe oraz cewki 1,2,3 cylindra zostały bardzo mocno zalane wodą przez mycie silnika, KTO NORMALNY MYJE SILNIK W NOWYM SAMOCHODZIE????!!!! no właśnie i co klientko nie daje tobie tu nic do myślenia."Po 3 tygodniach powtórka z rozrywki – znów awaria w trasie. Następnego dnia pan mechanik z serwisu KIA MOTORS w Rzeszowie stwierdził, że pod maskę samochodu weszły koty i nasikały do cewki zapłonowej. JAKIM CUDEM???!!! i co klientko to samo.Kilka dni później po ulewie podnoszę maskę samochodu, a tam...CAŁY SILNIK MOKRY!!! I co klientko chyba tą wodę sama lejesz albo masz sąsiadów złośliwych którzy podlewają wodą silnik z wężyka. Proszę napisać bezpośrednio do Kia Motor Polska oraz z powiadomieniem do kierownika KIA MOTORS w Katowicach i złożyć stosowną skargę na piśmie że nie zraża ciebie na tyle wadą produktu ile niewłaściwy sposób załatwienia napraw gwarancyjnych, nieprofesjonalna obsługa, jak również o nieetycznych metodach zbywania się klientów przez Kia Euro Assistance oraz odmowa wyjaśnienia wątpliwości. I ja bym nie płacić czekał na ustosunkowanie się do twej skargi. Po cieszę cię klientko nie wszędzie tak jest. Pozdrawiam

~wenus&mars

Zgłoś komentarz do moderacji 2010-08-30 | 17:16

Albo klientka ma megapecha, albo ja mam megafarta. Też jeżdżę Vengą od marca. Na wakacje dostała ostro w kość po bezdrożach w Bieszczadach. Mam już 6 tyś km i nic! Venga śmiga. Dwie rzeczy do zrobienia, ale to ponoć w każdej Vendze: głośna prawa szyba (5 min roboty w ASO) i resetowanie średniego spalania (drobiazg) Nie chce mi się z tym specjalnie jechać do ASO, ostatni raz tam byłem w dniu odbioru. Za to żadne autko w tej cenie nie da mi tak wygodnego spanka dla dwóch osób, rozłożonego w ciągu minuty. Skwapliwie z tego skorzystałem na campingach. Niepokoiło mnie jeszcze spore spalanie, ale okazało się, że gwałtownie spadło po 3 tyś. Teraz jest mniejsze, niż oczekiwałem. To nie kryptoreklama. Mój mail: wenusimars@wp.pl Chętnie odpowiem na wątpliwości.

~Robert

Zgłoś komentarz do moderacji 2010-09-18 | 09:52

RE: wenusimars
resetowanie średniego spalania nie jest pierdołą i żaden serwis w RP tego nie naprawi.
Też mam Vengę i wcale po 3 tys. spalanie mi nie spadło mam teraz 10 tys i dalej nie spada, pali ciągle tyle samo.
Jedyną zaletą Vengi jest jej wygląd, miejsca w środku jest sporo ale to wynika z jej wysokości (siedzimy dosyć wysoko). Plastiki marnej jakości podobnie jak lakier.
Najgorsze są niestety serwisy, mili są do momentu kupna auta potem to jak granie w lotka

~wenus&mars

Zgłoś komentarz do moderacji 2010-09-27 | 00:01

Re Robert. Dla mnie resetowanie jest drobiazgiem. A to, że żaden salon tego nie naprawi, to jasne. Nie naprawi, póki nie dostaną łatki do softu. Plastików lepszych nie oczekiwałem, bo to w końcu nie ta półka, nie ta cena. Nie trzeszczą. Za to brak wskaźnika temperatury.

marko1

Motoryzacyjny ekspert

marko1

Miasto: Stargard Szczeciński

Auto: Opel Crossland X

Zgłoś komentarz do moderacji 2010-10-01 | 14:39

wenus&mars jeśli kupuję coś nowego nawet nowy samochód z salonu to powinno wszystko działać bez zarzutów a nie bo mi to odpowiada, sprzedadzą tobie złom bo mi to odpowiada no każdy ma swój rozum. Co do plastyków widziałem lepsze i jeszcze jedno karoseria jest niestarannie złożona po prostu czeska lipa i proszę mi nie wpierać że za taką cenę nic lepszego niedostane. A że Venga ma dużo przestrzeni to już inna para kaloszy. Jednym słowem ładny samochód i tak został oszpecony przez niedokładne złożenie karoserii. Miłych zakupów.

marko1

Motoryzacyjny ekspert

marko1

Miasto: Stargard Szczeciński

Auto: Opel Crossland X

Zgłoś komentarz do moderacji 2010-10-01 | 14:42

wenus&mars jeśli kupuję coś nowego nawet nowy samochód z salonu to powinno wszystko działać bez zarzutów a nie bo mi to odpowiada, sprzedadzą tobie złom bo mi to odpowiada no każdy ma swój rozum. Co do plastyków widziałem lepsze i jeszcze jedno karoseria jest niestarannie złożona po prostu czeska lipa i proszę mi nie wpierać że za taką cenę nic lepszego niedostane. A że Venga ma dużo przestrzeni to już inna para kaloszy. Jednym słowem ładny samochód i tak został oszpecony przez niedokładne złożenie karoserii. Miłych zakupów.

marko1

Motoryzacyjny ekspert

marko1

Miasto: Stargard Szczeciński

Auto: Opel Crossland X

Zgłoś komentarz do moderacji 2010-10-01 | 14:42

wenus&mars jeśli kupuję coś nowego nawet nowy samochód z salonu to powinno wszystko działać bez zarzutów a nie bo mi to odpowiada, sprzedadzą tobie złom bo mi to odpowiada no każdy ma swój rozum. Co do plastyków widziałem lepsze i jeszcze jedno karoseria jest niestarannie złożona po prostu czeska lipa i proszę mi nie wpierać że za taką cenę nic lepszego niedostane. A że Venga ma dużo przestrzeni to już inna para kaloszy. Jednym słowem ładny samochód i tak został oszpecony przez niedokładne złożenie karoserii. Miłych zakupów.

~Adamonithlenes

Zgłoś komentarz do moderacji 2010-11-16 | 01:37

Po powyzszych wpisach nie wiem co sadzic o egzemplazach sprzedawanych w polsce i obok.Starałem sie odnalezc opisane usterki w egzemplazu zakupionym we wrzesniu 2010 w irlandii.Obecnie mam przejechane 5000 km i moge czepic sie tylnej półki a dokładnie wpadanie w drgania na nierównosciach drogi bo jest zbyt cienka i ma luzy w kotwiczeniu zawiasów,niepoprawne ustawienie reflektorów do ruchu lewostronnego-czyli tez minus dla obsługi przedsprzedaznej za brak nalezytej kontroli,nierówna szczelina pomiedzy klapa bagaznika a zderzakiem na polowie długosci co rodzi podejrzenie o 1.zła forma odlewu plastiku zderzaka 2.złe osadzenie w zaczepach 3.wypełnienie piankowe absorbujace siły zderzenia ma zła forme-jesli takowa jest w tym miejscu poza tym 1.4CRDI i reszta która ciągnie jest o dziwo OK. Wniosek dla mnie KIA olewa sobie rynek europy srodkowo-wschodniej plus wady wieku dzieciecego danego modelu. Pragne nadmienic iz w przeszłosci mając fabrycznie nowe FSO oraz DAEWOO serwis i obsługa była tak samo fatalna- mozna załozyc ze te osoby teraz w polsce pacuja np. w sieci KIA. A co do cewek i ich wartosci to pytajcie wlascicieli renault,citroen,peugeot w benzynie-może europejski projektant użył podobnych od firmy sagem.

strona 1 (z 2) Odpowiedz odpowiedzi wyświetlaj:

Mojeauto.pl - motoryzacja w Internecie | Copyright © Motor-Presse Polska sp. z o. o. 1999-2020